III Nocka w GOKiS Wicko

IMG 0668 800x533

I stało się! Wydarzenie wystartowało o godzinie 20.00. Uczestnicy III Nocki, po dostarczeniu podpisanych przez rodziców zgód i sprawdzeniu obecności, zostali przywitani przez dyrektora GOKiSu – panią Elżbietę Mart. Pani dyrektor, z pomocą wolontariuszek, przeprowadziła kilka gier i zabaw m.in. odtańczono popularną „Belgijkę”. Później na scenę wkroczyła pani Basia Iskra, która zaangażowała w swoje zajęcia animacyjne wszystkich uczestników Nocki. Zostali oni podzieleni na dwie grupy: dzieci w wieku od lat 7 do 12 oraz młodzież od lat 13 do 16. Pierwsza grupa ulokowała się w sali sesyjnej, druga natomiast – w sali widowiskowej. Dla wszystkich został przygotowany smaczny poczęstunek. Zanim nastała noc maluchy udały się grzecznie do łazienki umyć zęby, po czym poszły spać. Młodzież, która nie spała do dość późna, zachowywała się bardzo dobrze, co zasługuje na pochwałę. Nad całością wydarzenia pieczę sprawowali pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu oraz niezrównane wolontariuszki z Ośrodka Pomocy Społecznej w Wicku, bez pomocy których realizacja całego przedsięwzięcia byłaby o wiele trudniejsza. Nad ranem wszyscy uczestnicy Nocki opuścili GOKiS w dobrych humorach, w towarzystwie swoich rodziców i opiekunów.

{joomplucat:35 limit=12|columns=8}

Roszczyce i Bargędzino jednoczą siły!

IMG 0563 800x533

Nie zabrakło dzieci w różnym wieku, przybyło także wielu dorosłych i opiekunów. Piękna, zimowa aura sprzyjała wyprawie. Szczególne wyróżnienie należy się bez wątpienia dwóm osobom. Pierwsza z nich to pani Nina Ranachowska, która skrzyknęła i zorganizowała mieszkańców, udowadniając przy tym, że w miejscowościach, w których nie ma świetlic, mieszkańcy potrafią połączyć siły we wspólnym celu. Drugą osobą, której zasług nie można pominąć, jest pan leśniczy Sławomir Mazur z Leśnictwa Strzeszewo. To właśnie on wziął na siebie rolę przewodnika naszej wycieczki po okolicznych lasach. Nie można przejść obojętnie koło jego znajomości zwyczajów i gatunków zwierząt, rodzajów drzew oraz magicznych miejsc, których w lasach między Roszczycami a Bargędzinem nie brakuje. Pan Sławomir pokazał nam wielki głaz narzutowy, znajdujący się na ogromnym wzniesieniu, zaprowadził do paśników dla jeleni i saren. Wyciągał jak z rękawa kolejne anegdoty dotyczące lasu i jego przyrody. Dzieci i młodzież słuchały go z niekrytym zainteresowaniem.
Wędrówka trwała około trzech godzin. W międzyczasie dotarliśmy do miejsca, w którym zorganizowane zostało ognisko. Każdy z uczestników wyprawy mógł uraczyć się smaczną, pieczoną kiełbaską oraz gorącą herbatą, rozgrzewającą po trudach przemieszczania się po zimowym lesie. Leśniczy rozdał dzieciom drobne upominki ufundowane przez Leśnictwo Strzeszewo (wchodzące w skład Nadleśnictwa Lębork i Gminy Wicko). Po ognisku uczestnicy wyprawy, zmęczeni, ale szczęśliwi, zostali odwiezieni do domów.

tekst. Wojciech Bladoszewski

fot. Michał Sałata

{joomplucat:34 limit=18|columns=8}

{joomplucat:33 limit=14|columns=8}

Moc atrakcji przed świetlicą w Sarbsku

IMG 0223 800x533

Nie zabrakło wesołej muzyki. Dzieci bawiły się z panią Basią Iskrą, która zadbała o to, by nie nudziło im się ani przez chwilę. Zaskoczeniem było pojawienie się na zabawie…Mikołaja! Ochoczo dołączył on do cieszących się dzieci, z którymi odtańczył radosny taniec. Na tym jednak atrakcje się nie skończyły. Z pomocą pani Doroty Tomkowicz Mikołaj wręczył przy ognisku prezenty tym mniejszym i większym dzieciom. Wizyta tak zacnego gościa była dla wszystkich obecnych powodem do ogromnej radości – tego dnia uśmiech gościł na twarzy każdego z obecnych na zabawie karnawałowej w Sarbsku dzieci.

{joomplucat:32 limit=48|columns=8}